paź
03
2012

Uparciuchy






Za pomocą taśmy klejącej skleiłam ze sobą dwie plastikowe butelki o różnych średnicach wlotu (ja użyłam butelki po mleku i plastikowego słoika po kakao, ale można też odciąć dolną część plastikowej butelki). Jaś wkłada i wyjmuje z butelek różne skarby natury, jak różnej wielkości patyki, kamienie, szyszki, liście, żołędzie… Sprawdza co da się włożyć do wyższej butelki, a co mieści się tylko w niższej.

Pomysł na zabawę pochodzi z książki “Urodzony matematyk”.

Uwagi z tejże książki dotyczące zabawy:

Rozmiar – oczywista cecha matematyczna przedmiotów, oczywista dla dorosłego, wcale nie jest taka dla dziecka. Zdobywa ono wiedzę o rozmiarach poprzez praktykę (np. ta koszulka jest za mała, a ta za duża)

Działania, jak również obserwacje i myśli pozostawiają w mózgu ślady – tym trwalsze, im większego wysiłku umysłowego wymaga zadanie. Nie uprzedzaj, że kamień czy szyszka nie zmieszczą się w butelce, bo są za duże. Pozwól maluchowi, by spróbował i sam to odkrył.

Podsumuj zabawę używając słów: duży, za duży, mały

Znaczenie zabawy:

Uczy o rozmiarach poprzez bezpośrednie doświadczenie, przygotowuje do segregowania w oparciu o rozmiar, zapoznaje z właściwościami przedmiotów motywując do manipulowania nimi, zachęca do czynienia obserwacji i pobudza do myślenia.

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz