mar
22
2013

Strzelający dywan






Rozwinęłam na podłodze długi pasek folii bąbelkowej i przymocowałam ją do podłogi za pomocą taśmy, żeby się nie ślizgała. Zdjęłam Jasiowi skarpetki i poprosiłam żeby się przespacerował po “strzelającym” dywanie, a gdy się już tym nacieszył, przeszłam dywan na czworakach… Trochę ruchu i nowe doświadczenia dotykowe :)

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz