maj
16
2012

Smalec






Nie zwykłam jadać smalcu… ale zapach świeżo upieczonego, domowego chleba aż sam się o niego prosił.

Ok, ok, wiem, że to nie dla małych dzieci.. tym razem coś dla rodziców, choć bycie rodzicem nie jest tu warunkiem koniecznym ;-)

– ok. 30 dag słoniny

– 1 mała cebula

– szczypta majeranku

Słoninę pokroiłam w drobną kosteczkę i podgrzewałam na wolnym ogniu aż do zrumienienia skwarków. Ściągnęłam garnek z ognia wrzuciłam drobno pokrojoną cebulę i podgrzewałam jeszcze do zrumienienia cebuli. Na koniec dodałam szczyptę majeranku i przelałam do miseczki do wystygnięcia.

 

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz