lis
24
2013

Rozbijamy kotlety






Ostatnio, kiedy rozbijałam mięso na kotlety Jaś zapragnął mi w tym pomóc. Postanowiłam wykorzystać jego zapał. Wręczyłam  mu drewniany młotek do mięsa, deseczkę i… wytłoczkę po jajkach.

Pokazałam mu jak ma uderzać wytłoczkę, żeby zrobiła się całkiem płaska…

Jaś pięknie ćwiczył rączki, a na koniec częstował mamę pysznymi  kotletami ;-)

    4 komentarze

  1. Do dobrej zabawy nie potrzeba drogich zabawek, wystarczy dobry pomysł. Widać, że zabawa była świetna :)
    Też lubię takie pomysły – zapraszam do mnie na bloga.

  2. Magda M pisze:

    Uwielbiam Twoje pomysły

  3. Ania pisze:

    haha, jakie proste a jakie fajne :) zastosuję :)

  4. Marta pisze:

    Niezły patent! Chętnie wypróbuję z moimi dziećmi:-)

Dodaj swój komentarz