cze
12
2012

Mieszanie






Wysypała mi się soczewica na podłodze w kuchni… najpierw w panice rzuciłam się po miotłę i szufelkę, żeby moje cudo nie najadło się ziarenek z podłogi. Ale przypomniało mi się, że i tak chciałam zaproponować Jasiowi zabawę ziarenkami i różnymi naczyniami (łyżka, kubek, lejek, itd.). Pozbierałam soczewicę do dużej miski, dosypałam jeszcze trochę, dałam Jasiowi do rączki łyżkę i pokazałam jak się miesza. To mu się tak spodobało, że lejek i kubeczki postanowiłam wprowadzić innym razem. Jasiek mieszał na przemian prawą i lewą ręką soczewicę tak długo, że zdążyłam ugotować cały obiad… ;-) Podobało mu się też dotykanie soczewicy gołymi rączkami.  I o dziwo nie włożył do buzi ani jednego ziarenka!

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz