sty
09
2013

Idzie jeż, idzie jeż…






Po lekturze wiersza Brzechwy o jeżu wyciągnęłam ciastolinę, guziki, patyczki i druciki kreatywne. Ulepiłam kilka spłaszczonych kulek i pokazałam Jasiowi jak wtykać w nie patyczkowe kolce. Na koniec powstały guzikowe oczy i nosy…

 

    1 komentarz

  1. Ania pisze:

    a ten wierszyk umiem na pamięć i kiedyś nauczę Jerzyka :) Barwniki do ciastoliny są zamówione u babci i wkróce będę produkować według Twojej receptury. Oby mój mały buntownik zechciał łaskawie współpracować w lepieniu…

Dodaj swój komentarz