sty
21
2014

Domowe mydełka dla dzieci i… babci






Zrobiliśmy z Jasiem kilka domowych mydełek. Dla babci ale i dla Jasia…

Rozpuściłam kostkę szarego mydła (200g) w kąpieli wodnej dodając 1/4 szklanki wrzącej wody, kilka kropel gliceryny (nie jest konieczna), olejku lawendowego i barwnika.

Przygotowałam silikonowe foremki oraz małe figurki wodnych zwierzątek. Nakładałam ciepłą gęstą masę  do foremek, a Jaś zatapiał w  niej figurki zwierząt.

W wersji dla babci napełniłam foremki w  kształcie kwiatków do połowy masą, zafarbowaną na fioletowo.

 

Wszystkie  foremki wsadziłam do lodówki.

Podobnie postąpiłam z drugą kostką, ale nie dodawałam barwnika, tylko płatki owsiane i wypełniłam pozostałą część foremek (dla babci). W ten  sposób powstało mydełko z jednej strony fioletowe, pachnące lawendą, a z drugiej strony  mydełko z  płatkami w sam raz do peelingu.

Po wystygnięciu wyciągnęłam wszystkie mydełka z foremek i pozostawiłam do wyschnięcia 1 dobę.

    3 komentarze

  1. pelasia pisze:

    Ale hurt postów :)
    Trafiłam na Twojego bloga, bo ktoś polecał Twoje zadania adwentowe i karty pracy z opowiadaniami- świetnie opracowane! że też nie znalazłam wcześniej i się tyle nawymyślałam ;) ale będą w sam raz na przyszły adwent, dla młodszej pociechy :)
    A dzięki temu zaczęłam zgłębiać metodę Montessori.
    Mogę się zapytać, tak z ciekawości, kim jesteś z wykształcenia?

    • alakoala pisze:

      Witam, ostatnio rzeczywiście mam mniej czasu na wrzucanie postów, więc robię to rzadziej, za to hurtowo… Cieszę się, że zadania adwentowe się podobają i komuś przydają… Z wykształcenia jestem… informatykiem :-) wiele osób mnie pyta, czy pedagogiem… ;-) Nic z tych rzeczy ukończyłam studia informatyczne na wydziale mat-fiz-chem :-) pozdrawiam.

Dodaj swój komentarz