maj
30
2012

Do pary






Do tej zabawy potrzebne są pary takich samych przedmiotów (np. buciki, skarpetki, rękawiczki, kubki, łyżki, itp.). Umieściłam pojedyncze przedmioty na długim kocu (ja użyłam chusty do noszenia niemowląt, ale równie dobrze może to być prześcieradło, dywan, kocyk, lub rozwinięty papier śniadaniowy…), pozostałe przedmioty włożyłam do koszyka. Wkładałam do drewnianego wózka po jednym przedmiocie, nazywałam go i prosiłam Jasia, żeby odnalazł drugi taki sam na kocyku i włożył go również do wózka.

 

    3 komentarze

  1. koleżanka :) pisze:

    Niezły ten Twój mały Jasiu że tak już wszystko wie… Ala jest na etapie rozburzania wszystkiego w co sie z nią próbuję bawić a najlepszą zabawą jest zrzucanie wszystkiego z półek w kuchni co w zasięgu jej rączek. Zazdroszczę Ci tego czasu który możesz spędzać z Jasiem i uczyć go wszystkiego, pozdrówki

    • alakoala pisze:

      :-) Nic się nie przejmuj, zacznie robić też inne rzeczy… Jaś przecież też od razu wszystkiego nie umie :-) Ja mu wszystko pokazuję i tłumaczę, w tej zabawie za pierwszym razem przeszłam z nim przez cały “tor”, podnosiłam każdy przedmiot z podłogi nazywałam i pytałam go czy jest taki sam, jak ten w wózku… Nie od razu zrozumiał o co mi chodzi.. raz nawet dobrał kurę do skarpetki :-) ale potem chyba zrozumiał, bo się cieszył jak znalazł to samo, co było w wózku i pięknie wkładał do środka… :)

Dodaj swój komentarz