sty
09
2015

Czytanie metodą Domana – drugie podejście






Gdy Jaś  miał 6 miesięcy zaczęłam “uczyć” go czytać globalnie metodą Glenna Domana… Jednak nie dotrwałam do drugiego etapu… Być może przygotowałam zbyt dużą ilość słów… być może to wina materiałów, używałam wtedy magnetycznych literek i tablic  i ciągłe układanie tak dużej ilości wyrazów było męczące (nie polecam magnetycznej formy Domana)… nie wiem. Wiem natomiast, że sam pierwszy  etap to za mało (3 letni Jaś nie pamiętał wyrazów pokazywanych mu  w wieku ok 6-12 miesięcy)… Zupełnie inaczej sprawa wygląda teraz… od jakis 3 miesięcy znów pokazuję dzieciom wyrazy… tym razem jednak sama przygotowuję tabliczki, pisząc wyrazy grubym czerwonym  markerem na kartonikach o rozmiarach 60x10cm. Przygotowanie kartoników  też trochę zajmuje , ale…. literki nie spadają, kiedy dzieci z nimi biegają, skaczą, machają itp..  :) poza tym są na stałe i możemy do nich wracać kiedy chcemy i używać również w kolejnych etapach nauki.

Kolejną zmianą przy drugiej próbie jest wiek Jasia… Teraz widzę, że Jaś się nauczył … bo często mówi “dziś ja Ciebie nauczę czytać” i rzeczywiście czyta… poza tym często zmieniam formę samego czytania i próbujemy bawić się czytaniem… np. daję  Jasiowi zestaw słów i zestaw przedmiotów, a  Jaś je dopasowywuje… mam wiele innych pomysłów  jak bawić się czytaniem… ale o tym w kolejnych wpisach…

Jaś potrafi już w książkach znajdować niektóre wyrazy… na pewno uwrażliwił przez te zabawy swój zwrok… Glenn Doman twierdzi, że znajomość liter przeszkadza dzieciom w nauce czytania tą metodą… Jaś zna już wszystkie litery  i duże i małe i nie  zauważyłam, żeby mu w tym przeszkadzały. Wręcz przeciwnie, on ma z czytania dużo więcej radości niż Marysia,  która literek jeszcze nie zna.

Nie wiem jak ta metoda wpływa na Marysię…  bo ona raczej mniej zainteresowana od Jasia… ale uczestniczy z nami tak samo… i czasami też sama przynosi tabliczki na znak, że chce teraz czytać :-)

 

    2 komentarze

  1. Justyna pisze:

    My kilkakrotnie podchodziliśmy do takiego czytania, ale niestety niezbyt systematycznie. Mimo tego efekty jednak są, bo córka świetnie wyłapuje i czyta juz dosyć dużo słów.

  2. Ania pisze:

    My podobnie i teraz też myślę, żeby odkurzyć Domana (robiłam czytanie i liczenie) i pokazywać mojemu 2-latkowi i 5-cio miesięcznemu synkowi. Czy przy drugim podejściu robiłaś wszystko od nowa? Te same wyrazy, etc. czy przeskakiwałaś już szybciej do kolejnego etapu?

Dodaj swój komentarz