Kategorie "przepisy"


sty
27
2015

Przyjęcie sylwestrowe 2015






Tegorocznego sylwestra  spędzaliśmy w domu z dziećmi… Tak wyglądało nasze małe przyjęcie…

Ulubione przez Jasia kolorowe galaretki.

Owocowa kula. Pomelo z powbijanymi wykałaczkami z różnymi owocami.

Ciasteczka  zegarki i cyfry 2 0 1 5.

Ciasteczka z tego przepisu piekłam już kilka razy i jak dotąd to nie trafiłam nalepsze kruche ciasteczka z lukrem, więc się z wami nim podzielę.

Najlepsze ciasteczka z lukrem

– 2 kubki cukru pudru (kubek  = 250ml)

– kostka masła w temp. pokojowej (200g)

Zmiksować.

– 1 jajko

– cukier waniliowy

– łyżka otartej skórki z cytryny

Dodać do masła ubitego z cukrem. Zmiksować.

– 3 kubki mąki

– 1/2 łyżeczki soli

– 2 łyżki wody

Wymieszać i stopniowo dodawać do pozostałych składników. Zmiksować.

Rozwałkować  na grubość 1/2 cm i wycinać ulubione kształty. Piec 7-8 minut w temp. 180 C.

 

Najlepszy lukier:

– 1 białko – ubite na sztywno

– 1 1/2 kubka cukru pudru

– kilka kropel soku z cytryny

Ubijać mikserem kilka minut.

 

Najlepsze i najłatwiejsze babeczki…

Najlepsze babeczki

– 2 1/2 kubka mąki (kubek = 250ml)

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 1 łyżeczka sody

– 1 łyżeczka soli

– kostka masła w temp. pokojowej (200g)

– 1 1/2 kubka cukru

– 3 duże jaja

– ekstrakt waniliowy lub ew. cukier waniliowy

– 1 1/4 kubka mąki

Wymieszać ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Miksować masło z cukrem, aż  masa będzie puszysta. Dodawać jajka po jednym miksując. Dodać wanilię. Dodawać mieszankę z  mąką oraz mleko. Miksować.

Podzielić na porcje, wlać do foremek na babeczki. Piec 20 min w temp. 180 C.

Po wystudzeniu można ozdobić 30% śmietaną ubitą z cukrem pudrem i serkiem mascarpone.

 

Były też różne przekąski, głównie z ciasta francuskiego i koreczkowy ananas.


paź
16
2014

Morskie przyjęcie urodzinowe. Pierwsze urodzinki Marysi






Marysia skończyła roczek… Ach jak te dzieci szybko rosną :) A przecież niedawno wróciłam ze szpitala z taką kruszynką…

Ale do rzeczy… :) Przyjęcie urodzinowe odbyło się w stylu morskim… Dużo było rybek :-)

Zaczęłam od zrobienia rybkowych opasek dla wszystkich dziecięcych gości. Kupiłam kilka żółtych i pomarańczowych opasek bawełnianych i powycinałam oczy, płetwy i ogony rybek i rekinów z filcu.

Wszystkie elementy przykleiłam do opasek za pomocą kleju na gorąco.

Upiekłam tęczowy tort (taki jak Jasiowi na pierwsze  urodzinki) niestety nie zrobiłam zdjęcia przekroju… Na górę wylałam tężejącą niebieską galaretkę… z pokruszonych herbatników usypałam piaszczystą plażę, a na wodzie ułożyłam kilka cukrowych rybek (kupionych tu).

Poza morskim tortem, były też inne  morskie przysmaki na słodko:

ciastkorybki – ciasteczka rybki, bąbelki i jedynki

babeczki rybki z lentilkami i żelkami,

niebieskie babeczki z perłą,

statki na morzu – zielono-niebieskie galaretki w pucharkach z łódkami z cząstek pomarańczy i żaglem z papieru i wykałaczki

muszelki na plaży – czekoladowe muszelki – bombonierka z lidla na talerzu z piaskiem (pokruszonymi herbatnikami)

Małże z perłą – markizy z kulką śmietankowych draży w środku

Do picia mieliśmy wodę z morza (małe butelki  wody mineralnej z własnymi etykietkami) i wodę z przypływu (lemoniadę z kropelką niebieskiego barwnika spożywczego)

Ryby w akwarium – niebieska galaretka z zatopionymi żelkowymi rybkami

I kilka smakołyków bardziej wytrawnych:

sałatka z muszelek  (jakakolwiek sałatka z makaronem w kształcie muszelek)

krabnapki – kanapki kraby zrobione z croissantow (mniam)

muszle z sałatką

ośmiornice z parówek

dla dekoracji poroskładaliśmy na stole prawdziwe muszelki, na ścianie przykleiliśmy zieloną krepinę (jako wodorosty) a na stole pływała jeszcze robo-rybka :) taka sztuczna zabawkowa rybka, która pływa jak prawdziwa.

Wszystkie dzieci dostały opaski rybki i rekiny na pamiątkę.

Bardzo dumna i szczęśliwa  urodzinowa rybka:

Wszystkiego najlepszego!


paź
07
2014

Ciasteczkowe literki






Na kartce papieru napisałam kilka liter czarnym pisakiem. Karteczki z literkami ułożyłam na blasze, a następnie przykryłam papierem do pieczenia. Pokazałam Jasiowi jak robić wałeczki z ciasta i lepić  z nich literki. Bardzo się zdziwiłam, że Jaś wykleił całą blachę i dalej chciał to robić, więc dopisałam  resztę literek alfabetu i w ten sposób Jaś samodzielnie wykleił cały alfabet (dwie pełne blachy ciasteczkowych liter). To była wspaniała i pyszna zabawa.

Po 20 minutach prawie wszystkie były  zjedzone… :) Oczywiście podczas wyklejania i chrupania nazywaliśmy wszystkie litery.

Przepis, którego użyłam:

1 i 1/2 szklanki brązowego cukru (ja użyłam białego, bo nie miałam brązowego)

110 g masła

1 łyżeczka wanilii

2 jajka

2 i 1/2 szklanki mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2  łyżeczki soli

Ucieramy cukier,  masło, wanilię i jajka. Dodajemy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Wkładamy ciasto do lodówki na 3h (ja włożyłam na 30 min do zamrażarki).

Pieczemy 7-10 min w 190 C.

 


wrz
04
2014

Samodzielne naleśniki






Opowiadałam Jasiowi wymyśloną bajeczkę, w której główny bohater był bardzo głodny…  Nasz bohater w lodówce miał tylko mleko i jajka, a w szafce  mąkę, dżem i sól. Opowiadałam rysując obrazki jak wsypywał mąkę do miski, wlewał mleko, wbijał jajka, dodawał sól, miksował i smażył naleśniki na patelni. Potem odwiedził go przyjaciel, który przyniósł mu w prezencie słoik nutelli. Smarowali naleśniki i na końcu wszystko zjedli (narysowałam pusty talerz).

Kiedy skończyłam opowiadać,  pomieszałam obrazki i poprosiłam, żeby teraz on mi opowiedział bajkę… a potem przenieśliśmy się do kuchni i Jaś raz jeszcze ułożył obrazki  i wykonywał po kolei wszystkie czynności samodzielnie (poza smażeniem, tym zajęłam się ja).

A kiedy ja smażyłam, Jaś dalej robił naleśniki:

Później smarowanie:

i zjadanie

Smacznego! :)


wrz
02
2014

Arbuzowy tort dla mamy






Taki oto tort zrobił Jaś na urodziny mamy… nie jest to zwykły tort… bo to tort z arbuza i (prawie) w całości wykonany przez J.

Najpierw pokroiłam arbuza.

Przygotowałam bitą śmietanę, szpatułkę do smarowania,  kolorowe żelki i cukierki i owoce.

Resztę zrobił sam Jaś… tylko niestety przez przypadek skasowały mi się zdjęcia z fazy produkcji.

Efekt taki:

Mniam. Dziękuję :-)


sie
31
2014

Strażackie przyjęcie urodzinowe






Jaś skończył 3 latka. Bawiliśmy się na przyjęciu w strażaków. Najpierw uszyłam dzieciom stroje strażaków i upiekłam tort w kształcie wozu strażackiego.

Kupiłam też kilka kasków strażackich (dzieci, które  były na przyjęciu dostały je i małe plastikowe wozy strażackie na pamiątkę).

Dodatkowo przygotowałam kilka drobnych żółto-pomarańczowo-czerwonych płonących przekąsek:

Żółto-pomarańczowe płonące galaretki

pomarańczowe rozżarzone babeczki

paprykowe płomienie (pokroiłam w paski żółtą i czerwoną paprykę i podałam w szklankach z odrobiną sosu tzatziki)

były też ciasteczka w kształcie wozów  strażackich i cyferek 3 (malowały  same dzieci)

Oraz zapałki z paluszków (połamałam słone paluszki na mniejsze kawałki i moczyłam końcówki w roztopionej białej czekoladzie z dodatkiem  czerwonego barwnika).

Na  drugim stole były sałatki w szklankach z czerwono-żółtych warzyw (kukurydza,czerwona  fasola,czerwona cebula,pomidorki koktajlowe), arbuz i melon pokrojony w trójkąty (płomienie), długie żelki (węże strażackie), czerwone i pomarańczowe cheetosy  i żółta lemoniada (ktoś z gości postawił na stole zielone winogrona, ale się nie gniewamy :-)  ).

Napoje były oklejone naklejkami z  hydrantami.

Dziadek nawet przyniósł nam prawdziwego koguta, który świetnie dopełniał nasz sensoryczny wóz strażacki (o którym napiszę więcej w osobnym poście).

Na podłodze było mnóstwo czerwonych i żółtych balonów, a z  sufitu zwisały zszyte ze sobą papierowe krople wody..

Wszystkiego najlepszego ! :-)

 


sie
31
2014

Tort wóz strażacki






Jaś chciał w swoje 3 urodziny być strażakiem, więc i tort był strażacki…

Upiekłam ciemny biszkopt  w prostokątnej  blasze o długości 30cm (mniejsza niż standardowa) z tego przepisu (to moje ulubione przepisy na biszkopt)

Biszkopt ciemny:

8 jaj
15 dag mąki
15 dag  cukru
1 opak. cukru waniliowego
1 budyń czekoladowy
2 łyżki kakao
1/2 opak. proszku do pieczenia ( kopiata łyzeczka)
szczypta soli

 

1. Oddzielić białka od żółtek
2. Do białek dodać szczyptę soli , ubijać
3. W połowie ubijania  dodając cukier i cukier waniliowy. Ubić na sztywna pianę
4. Żółtka roztrzepać widelcem , dodać do piany z białek i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką
5. Makę , proszek, kakao i budyń  przesiać .Dodać do masy i delikatnie wymieszać
6. Dno tortownicy posmarować margaryną i posypa mąką .
7. Piec ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.
Przed wyjęciem sprawdzić drewnianym patyczkiem czy biszkopt jest upieczony
8.Od razu po wyjęciu biszkoptu z piekarnika ( musi być gorący ) , należy upuścić biszkopt ( w blaszce) na ziemię z około 30 cm wysokości tak aby upadł płasko na podłogę . To sprawi,że biszkopt nie opadnie i bez problemów przekroimy go na 3 placki

 

krem śmietanowy:

ubijamy mikserem śmietanę 30 % (2 x 200 ml) dodajemy cukier puder do smaku -1 łyżeczka
i na koniec 1 opakowanie serka mascarpone 250g.

Upieczony biszkopt przekroiłam na dwie części, które następnie pokroiłam jak na zdjęciu.

Biszkopty nasączyłam kompotem z wiśni (takim sokiem, w  którym pływały wiśnie ze słoika).

Najdłuższy pasek biszkopta  posmarowałam konfiturą wiśniową, kremem  śmietanowym i poukładałam wiśnie ze słoika. Na to nałożyłam drugi podłużny pasek biszkopta i tak samo posmarowałam.

Pozostałe części ustawiłam jak na zjęciu (najmniejsze kawałki ułożone są w poprzek i trochę przycięte) i posmarowałam kremem śmietankowym.  Całość wysmarowałam resztą kremu.

Następnie ubiłam 500g śmietanki 30% z 3 śmietan-fixami i dodając barwniki spożywcze “kolorowałam”  wóz.

Koła zrobiłam z ciastek oreo. Wąż strażacki to stopiona czekolada, szyby i  drabina namalowane niezabarwioną ubitą śmietaną, światła i     koguty z żelek.

 


kwi
24
2014

Marysia lubi wybór






Jasia karmiłam papkami , gotowałam, miksowałam, karmiłam łyżeczką… Marysię też… przez pierwszy miesiąc, jednak postanowiłam pozwolić jej samej kierować karmieniem. Zdecydowałam się na BLW,  czyli metodę opisaną  w książce “bobas lubi wybór”. Marysia jest przeszczęśliwa, że je sama, a ja mam wolne (i czyste) ręce i mogę w tym czasie  sama zjeść…a przygotowanie posiłku zajmuje mi mniej czasu niż przygotowanie zmiksowanej zupki  (krócej o miksowanie).

Z czym to się je? Generalnie chodzi o to, że podaje się  dziecku to, co normalnie byłoby zmiksowane w zupie w  łatwych do złapania rączką kawałkach (ja kroję warzywa mniej więcej jak frytki). A dziecko samo je. Naprawdę to robi i sprawia   mu to wiele  satysfakcji.

To Marysia podczas swojego pierwszego takiego posiłku:

Są też minusy…

Karmimy się w ten sposób już ponad miesiąc i na razie dobrze nam to idzie..

Postanowiłam też Marysi podawać wodę  do picia ze zwykłej szklanki od początku… i tak  oto 6,5 miesięczna Marysia sama się napiła, a ja  mogłam jej  zrobić  kilka zdjęć :)


lut
13
2014

Domowe delicje






Długo szukałam przepisu na ciasteczka. Dobre ciasteczka. Takie, które polubi cała rodzina, a zwłaszcza dzieci (bo my z mężem uwielbiamy pieguski). I znalazłam! A właściwie to siostra mi znalazła :-) Dziękuję.

Domowe delicje! Przepyszne i bardzo łatwe. Jaś je uwielbia :)

Składniki:

ciastka:
300 g mąki

150 g masła
100 g cukru pudru
2 żółtka
1-2 łyżki śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
dżem pomarańczowy, morelowy lub malinowypolewa:
100 g czekolady
50 g śmietanki kremówkiSposób przygotowania:

Mąkę przesiewam, mieszam z proszkiem do pieczenia, dodaję zimne masło pokrojone w kostkę i siekam na małe kawałeczki obtoczone w mące. Potem wrzucam cukier, żółtka, śmietanę i szybko zarabiam ciasto. Owijam w folię aluminiową i schładzam przez około godzinę w lodówce.

Ciasto rozwałkowuję dość cienko, wykrawam niewielkie kółka. Piekę w temperaturze 200 stopni aż się zezłocą.

Gdy stygną przygotowuję polewę. Stapiam w kuchence mikrofalowej (lub na parze) czekoladę, dodaję śmietankę i dokładnie mieszam, aż uzyskam gładką masę. Często robię polewę z masłem zamiast śmietanki.

Gdy ciastka nie są już gorące (bo nie sądzę, żebym wytrzymała, aż zupełnie wystygną, chociaż na pewno byłoby lepiej) nakładam na środek każdego trochę dżemu, a potem oblewam czekoladą.

Chętnie poznam przepisy na ulubione ciasteczka Waszych dzieci :-)


sie
27
2013

Ciuchciowe przyjęcie urodzinowe






Jaś skończył dwa latka… Ponieważ uwielbia  wszelkie pociągi, stały się one motywem  przewodnim przyjęcia urodzinowego.

Były ciasteczka lokomotywy:

Babeczki z torami:

No i tort z ciuchcią:

I różne inne pyszności:

Prostą dekorację ściany zrobiliśmy z pociętej na paski bibuły w kolorach niebieskim, czerwonym i białym.

Jubliat :)

Wszystkie dzieci, które przyszły na przyjęcie dostały małe ciuchciowe upominki:

czerwone chustki bandamki, gwizdki, baloniki z lokomotywą i drewniane puzzle z ciuchcią.

Oprócz tego każde dziecko mogło wsiąść do własnego wagoniku, zrobionego z pudełka (wycięłam dno z pudełka i przywiązałam tasiemki  na górze, aby można było wagon założyć sobie na ramiona).

Po rozpakowaniu prezentów, dzieci bawiły się kolejką… :)

Wszystkiego najlepszego Jasiu! :)