Kategorie "muzyka"


lut
03
2013

Gitara z pudełka






Do przygotowania gitary potrzebne są kartonowe pudełko, gumki recepturki, klej, nożyk do tapet, flamaster i jedna drewniana klamerka.

W kartonowym pudełku wycięłam dziurę w kształcie koła.

Flamastrem narysowałam kształt gitery.

Przykleiłam klamerki (ja na początku użyłam wykałaczki, w której nacięłam cztery małe rowki na gumki (struny), dopiero później odkryłam o ile lepsze do tego są klamerki (mają już wyżłobienia na struny) i są grubsze dzięki czemu struny nie stykają się z pudełkiem i wydają ładniejszy dźwięk.

Za patyczkami (klamerkami) zrobiłam cztery małe dziurki przez które wsadziłam przecięte gumki recepturki i zawiązałam duże supły na ich końcu.

Tak samo postąpiłam z drugą stroną.

Gotowe!


 lis
20
2012

Bębenki z puszek






Zamień zwykłe puszki po żywności w bębenki :)

Do stworzenia tych małych instrumentów użyliśmy 3 metalowych puszek i 3 balonów.

Na początku pomalowaliśmy puszki farbami.

My użyliśmy zwykłych farb plakatowych, ale myślę,że farby akrylowe sprawdzą się lepiej.

Później odcięliśmy węższe części balonów i gdy farba na puszkachwyschła nałożyliśmy balony na puszki. I tyle! Gotowe :) Jeszcze dwie pałeczki lub drewniane patyczki i można grać.

Muszę przyznać, że to najfajniejsze i wydające najprzyjemniejszy dźwięk instrumenty muzyczne jakie do tej pory sami stworzyliśmy :)

Jaś odkrył, że jak się naciągnie gumę i puści, to bębenek wydaje jeszcze przyjemniejszy dźwięk.


 lis
14
2012

Stukające paluszki






Do malutkich rękawiczek przyszyłam kilka guzików. Po jednym na każdy palec i kilka na środku dłoni.

W takich rękawiczkach można bić głośne brawo, stukać o stoliczek i powrócić do raczkowania ;-))) Stukające raczkowanie bardzo się Jasiowi podobało :)


paź
19
2012

Deszczowa tuba






Razem z Jasiem zrobiliśmy tubę naśladującą odgłos deszczu…

Do wykonania tuby użyliśmy rolki po folii aluminiowej (musi być gruba, po ręczniku papierowym nie wystarczy), małych gwoździ, młotka, ryżu i taśmy klejącej.

Najpierw powbijałam gwoździe do rolki za pomocą młotka. Im więcej gwoździ wbijemy, tym efekt będzie lepszy.

Następnie zakleiłam jedną stronę tuby taśmą klejącą i dałam Jasiowi, żeby wsypał do niej trochę ryżu.

Później zakleiliśmy drugą stronę tuby i wspólnie okleiliśmy całą tubę ozdobnym papierem.

Ryż przesypując się pomiędzy gwoździami wydaję przyjemny (i długo trwający) odgłos padającego deszczu.

 


paź
15
2012

Dzyń, dzyń, dzyń i tup, tup, tup






Dzwoneczki na gumce zrobiłam Jasiowi jak miał nieco ponad pół roku (zobacz tu). Teraz, gdy już Jaś biega w najlepsze dzwoneczki wróciły do zabawy… Tym razem ubieramy je na nóżki, a Janek  biega i ‘dzynia’ zadowolony po całym domu…


wrz
19
2012

Kołatki z guzików






Z kartonu wycięłam niewielkie koła. W każdym zrobiłam po 7 dziurek.

Przez dziurki przeciągnęłam sznurki z zawiązanymi na końcu guzikami.  Karton nacięłam w środku i za pomocą kleju przymocowałam drewniany patyczek (taki jak są do gardła).

Na koniec nakleiłam kolorowe obrazki na kółka. I domowe instrumenty muzyczne gotowe.


cze
12
2012

Tęczowy Music Box






Do 8 butelek nalałam różne ilości wody. W  ten sposób powstała gama muzyczna. Najpierw ja uderzałam łyżeczką w butelki pokazując Jasiowi różnice w dźwiękach. Później Jaś sam wystukiwał swoje melodyjki.

Na koniec zabawy zagrałam na butelkach “wlazł kotek”… Jasiowi bardzo się to podobało.


maj
24
2012

Mały perkusista






W dno garnka drewnianymi łyżkami (udając granie na bębnie) stukamy już od dawna, ale w tyle garnków na raz Jasiek uderzał po raz pierwszy! :) Tyle było radości, zabawy i twórczości, że na pewno będziemy to powtarzać jeszcze nie raz… :)


maj
21
2012

Skąd ta muzyka?






Do kilku poszewek na jaśki (nie Jaśki ;-) ) włożyłam po zabawce, ale do jednej z nich wsadziłam grającą pozytywkę. Jaś miał za zadanie znaleźć grającą zabawkę.

Fajną zabawą było też wyciąganie pozostałych zabawek z worków :)


maj
21
2012

Zestaw badawczy – dźwięki






Do pojemników po kliszach fotograficznych wsypałam ryż, fasolę, groch i dzwoneczki. 

Stworzyłam po dwa ‘instrumenty’ każdego rodzaju.

Na początku chciałam użyć do tego celu plastikowych słoiczków (np. po tabletkach). Jednak znalazłam w domu kilka starych klisz w pudełkach. Okazało się, że dużo łatwiej małym rączkom potrząsa się właśnie takie pojemniki. Ale istnieje większe ryzyko otwarcia i wysypania zawartości, więc trzeba mieć malucha na oku. Do tej zabawy równie dobrze nadają się butelki po jogurtach pitnych lub np pojemniki na mocz z apteki (wiem, brzmi niesmacznie, ale przecież to czyste sterylne pojemniczki) :).

Jaś potrząsał pojemnikami i słuchał różnic w wydawanych przez nie dźwiękach. Dodatkowo oznaczyłam pojemniki dwoma kolorami. W przyszłości (lub w wersji dla starszych dzieci) Jaś będzie szukał odpowiednika dźwięku z niebieskiego pudełka wśród różowych (zadanie na zasadzie puszek szmerowych Montessori). Na razie pomagała mu w tym mama.