Kategorie "dekoracje"


lut
07
2015

Walentynki 2015






 

Tegoroczne walentynki gotowe.

Tym razem oprócz lizaków,  kupiłam kilka małych baniek mydlanych w kształcie serca (na allegro za 1zł za  sztukę). Przyklejałam je do wydrukowanych i zalaminowanych zdjęć klejem na gorąco.

 

A tak wyglądały zeszłoroczne walentynki:


sty
27
2015

Przyjęcie sylwestrowe 2015






Tegorocznego sylwestra  spędzaliśmy w domu z dziećmi… Tak wyglądało nasze małe przyjęcie…

Ulubione przez Jasia kolorowe galaretki.

Owocowa kula. Pomelo z powbijanymi wykałaczkami z różnymi owocami.

Ciasteczka  zegarki i cyfry 2 0 1 5.

Ciasteczka z tego przepisu piekłam już kilka razy i jak dotąd to nie trafiłam nalepsze kruche ciasteczka z lukrem, więc się z wami nim podzielę.

Najlepsze ciasteczka z lukrem

– 2 kubki cukru pudru (kubek  = 250ml)

– kostka masła w temp. pokojowej (200g)

Zmiksować.

– 1 jajko

– cukier waniliowy

– łyżka otartej skórki z cytryny

Dodać do masła ubitego z cukrem. Zmiksować.

– 3 kubki mąki

– 1/2 łyżeczki soli

– 2 łyżki wody

Wymieszać i stopniowo dodawać do pozostałych składników. Zmiksować.

Rozwałkować  na grubość 1/2 cm i wycinać ulubione kształty. Piec 7-8 minut w temp. 180 C.

 

Najlepszy lukier:

– 1 białko – ubite na sztywno

– 1 1/2 kubka cukru pudru

– kilka kropel soku z cytryny

Ubijać mikserem kilka minut.

 

Najlepsze i najłatwiejsze babeczki…

Najlepsze babeczki

– 2 1/2 kubka mąki (kubek = 250ml)

– 1 łyżeczka proszku do pieczenia

– 1 łyżeczka sody

– 1 łyżeczka soli

– kostka masła w temp. pokojowej (200g)

– 1 1/2 kubka cukru

– 3 duże jaja

– ekstrakt waniliowy lub ew. cukier waniliowy

– 1 1/4 kubka mąki

Wymieszać ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Miksować masło z cukrem, aż  masa będzie puszysta. Dodawać jajka po jednym miksując. Dodać wanilię. Dodawać mieszankę z  mąką oraz mleko. Miksować.

Podzielić na porcje, wlać do foremek na babeczki. Piec 20 min w temp. 180 C.

Po wystudzeniu można ozdobić 30% śmietaną ubitą z cukrem pudrem i serkiem mascarpone.

 

Były też różne przekąski, głównie z ciasta francuskiego i koreczkowy ananas.


paź
16
2014

Morskie przyjęcie urodzinowe. Pierwsze urodzinki Marysi






Marysia skończyła roczek… Ach jak te dzieci szybko rosną :) A przecież niedawno wróciłam ze szpitala z taką kruszynką…

Ale do rzeczy… :) Przyjęcie urodzinowe odbyło się w stylu morskim… Dużo było rybek :-)

Zaczęłam od zrobienia rybkowych opasek dla wszystkich dziecięcych gości. Kupiłam kilka żółtych i pomarańczowych opasek bawełnianych i powycinałam oczy, płetwy i ogony rybek i rekinów z filcu.

Wszystkie elementy przykleiłam do opasek za pomocą kleju na gorąco.

Upiekłam tęczowy tort (taki jak Jasiowi na pierwsze  urodzinki) niestety nie zrobiłam zdjęcia przekroju… Na górę wylałam tężejącą niebieską galaretkę… z pokruszonych herbatników usypałam piaszczystą plażę, a na wodzie ułożyłam kilka cukrowych rybek (kupionych tu).

Poza morskim tortem, były też inne  morskie przysmaki na słodko:

ciastkorybki – ciasteczka rybki, bąbelki i jedynki

babeczki rybki z lentilkami i żelkami,

niebieskie babeczki z perłą,

statki na morzu – zielono-niebieskie galaretki w pucharkach z łódkami z cząstek pomarańczy i żaglem z papieru i wykałaczki

muszelki na plaży – czekoladowe muszelki – bombonierka z lidla na talerzu z piaskiem (pokruszonymi herbatnikami)

Małże z perłą – markizy z kulką śmietankowych draży w środku

Do picia mieliśmy wodę z morza (małe butelki  wody mineralnej z własnymi etykietkami) i wodę z przypływu (lemoniadę z kropelką niebieskiego barwnika spożywczego)

Ryby w akwarium – niebieska galaretka z zatopionymi żelkowymi rybkami

I kilka smakołyków bardziej wytrawnych:

sałatka z muszelek  (jakakolwiek sałatka z makaronem w kształcie muszelek)

krabnapki – kanapki kraby zrobione z croissantow (mniam)

muszle z sałatką

ośmiornice z parówek

dla dekoracji poroskładaliśmy na stole prawdziwe muszelki, na ścianie przykleiliśmy zieloną krepinę (jako wodorosty) a na stole pływała jeszcze robo-rybka :) taka sztuczna zabawkowa rybka, która pływa jak prawdziwa.

Wszystkie dzieci dostały opaski rybki i rekiny na pamiątkę.

Bardzo dumna i szczęśliwa  urodzinowa rybka:

Wszystkiego najlepszego!


sie
31
2014

Strażackie przyjęcie urodzinowe






Jaś skończył 3 latka. Bawiliśmy się na przyjęciu w strażaków. Najpierw uszyłam dzieciom stroje strażaków i upiekłam tort w kształcie wozu strażackiego.

Kupiłam też kilka kasków strażackich (dzieci, które  były na przyjęciu dostały je i małe plastikowe wozy strażackie na pamiątkę).

Dodatkowo przygotowałam kilka drobnych żółto-pomarańczowo-czerwonych płonących przekąsek:

Żółto-pomarańczowe płonące galaretki

pomarańczowe rozżarzone babeczki

paprykowe płomienie (pokroiłam w paski żółtą i czerwoną paprykę i podałam w szklankach z odrobiną sosu tzatziki)

były też ciasteczka w kształcie wozów  strażackich i cyferek 3 (malowały  same dzieci)

Oraz zapałki z paluszków (połamałam słone paluszki na mniejsze kawałki i moczyłam końcówki w roztopionej białej czekoladzie z dodatkiem  czerwonego barwnika).

Na  drugim stole były sałatki w szklankach z czerwono-żółtych warzyw (kukurydza,czerwona  fasola,czerwona cebula,pomidorki koktajlowe), arbuz i melon pokrojony w trójkąty (płomienie), długie żelki (węże strażackie), czerwone i pomarańczowe cheetosy  i żółta lemoniada (ktoś z gości postawił na stole zielone winogrona, ale się nie gniewamy :-)  ).

Napoje były oklejone naklejkami z  hydrantami.

Dziadek nawet przyniósł nam prawdziwego koguta, który świetnie dopełniał nasz sensoryczny wóz strażacki (o którym napiszę więcej w osobnym poście).

Na podłodze było mnóstwo czerwonych i żółtych balonów, a z  sufitu zwisały zszyte ze sobą papierowe krople wody..

Wszystkiego najlepszego ! :-)

 


lut
10
2014

Żeby maluch chętniej leżał na brzuszku






W kąciku Marysi zamocowałam na ścianie lustro… A nawet  cztery małe lustra 30x30cm (do kupienia w ikei za 19,99). Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu, lustra są odrazu z  przylepcami do przyklejenia na ścianie i bardzo dobrze trzymają. Marysia też zachwycona nową towarzyszką zabaw… zresztą Jaś też :)


sie
27
2013

Ciuchciowe przyjęcie urodzinowe






Jaś skończył dwa latka… Ponieważ uwielbia  wszelkie pociągi, stały się one motywem  przewodnim przyjęcia urodzinowego.

Były ciasteczka lokomotywy:

Babeczki z torami:

No i tort z ciuchcią:

I różne inne pyszności:

Prostą dekorację ściany zrobiliśmy z pociętej na paski bibuły w kolorach niebieskim, czerwonym i białym.

Jubliat :)

Wszystkie dzieci, które przyszły na przyjęcie dostały małe ciuchciowe upominki:

czerwone chustki bandamki, gwizdki, baloniki z lokomotywą i drewniane puzzle z ciuchcią.

Oprócz tego każde dziecko mogło wsiąść do własnego wagoniku, zrobionego z pudełka (wycięłam dno z pudełka i przywiązałam tasiemki  na górze, aby można było wagon założyć sobie na ramiona).

Po rozpakowaniu prezentów, dzieci bawiły się kolejką… :)

Wszystkiego najlepszego Jasiu! :)

 


cze
27
2013

Stolik małego artysty






Do stoliczka Jasia przykręciłam (tzn mąż to zrobił :) ) szynę BYGELz ikei (4,99zł)  i powiesiłam na niej trzy plastikowe kubeczki (1,99zł za szt.). Do kubeczków włożyłam kredki i pisaki… Tak powstał  (tanio i szybko) stolik artysty, który ma sprawić, że  Jaś częściej będzie  SAM rysował :)


lut
04
2013

Walentynkowy obraz






Dziś malowaliśmy walentynkowy obraz.

Wyciełąm nożykiem w woskowanym papierze (może być papier śniadaniowy) kształt serca i nakleiłam  go za pomocą taśmy na płótno (30 x 30cm), pozostałe niezaklejone miejsca na płótnie okleiłam taśmą malarską.

Nalożyłam na spodek trochę farby (tylko jeden kolor) i pokazałam Jasiowi jak moczyć w farbie jeden paluszek i robić kropki na obrazie. Na początku szło mu super, potem go trochę poniosło ;-)

Po wyschnięciu (wystarczył czas na umycie rączek i spodeczka) zaczynaliśmy tę samą zabawę z kolejnym kolorem farby.

… i kolejnym

Po trzecim kolorze widocznie już się wyszalał, bo znów powrócił do kropeczkowej techniki :)

Po wyschnięciu zdjęłam folię… Jaś odcisnął ostatni paluszek jako autograf :) mama podpisała Jasia i gotowe!

Piękny pomysł na walentynkowy prezent! U nas wisi już na ścianie! :)


lut
01
2013

Serwetki malowane kapustą i selerem






W ramach kolejnej lekcji o miłości “robimy uczynki, które sprawią, że będziemy kochani”.

Wykonaliśmy więc serwetki – prezenty dla osób, które kochamy. Nie byle jakie serwetki, bo malowane przez Jasia kapustą pekińską i selerem naciowym! :) Ot, takie troche inne stempelki.

Na początku wycięłam z białej tkaniny kilka kwadratów (ja wycięłam kwadraty o boku 34 cm, tak żeby docelowy rozmiar serwetki wynosił 30 cm). Obszyłam ich brzegi, tak jak w tym tutorialu.

Następnie ucięłam końcówki kapusty pekińskiej i selera naciowego ok. 5 cm od końca, tak, żeby ich przekroje przypominały kwiaty i odsączyłam papierem ręcznikowym nadmiar wody z warzyw.

Później malowaliśmy farbą do tkanin warzywa, a następnie Jaś odbijał warzywne pieczątki na serwetkach. Muszę przyznać, że jak powiedziałam Jasiowi “idziemy malować” to bardzo się ucieszył i zaczął ściągać skarpetki (ponieważ bardzo często malujemy odbijając stopy i dłonie) i trochę się rozczarował, gdy mu powiedziałam, że dziś malujemy inaczej. Jednak gdy odbił pierwszy selerowy kwiatek bardzo mu się spodobał i malował dalej z ochotą :)

Gdy skończyły nam się serwetki, Jaś pomalował jeszcze w ten sposób kilka kartek.

Gdy serwetki wyschły zaprasowałam je żelazkiem, by utrwalić nadruki (żeby się nie spierały).

Jaś oznajmił, że podaruje je babciom, dziadkom, cioci i mamie i tacie.

Gotowe serwetki:

 

 


sty
10
2013

Obraz dla babci






Dwa stare obrazy zamieniliśmy z Jasiem w dwa piękne prezenty na dzień babci.

Najpierw zamalowaliśmy obraz białą farbą.

Później odbiliśmy trzy razy rączkę (kwiatki) czerwoną farbą (oczywiście można zrobić kolorowy bukiet, używając różnych kolorów farb) i dwie zielone stopy (liście). Domalowałam łodygi i serduszka (nie są konieczne), później pomalowałam ramkę na czerwono i prezent gotowy!