paź
25
2012

Były raz sobie cztery słonie… i kurczaki – malowanie dłońmi






Najpierw białą farbą pomalowałam rączki Jasia, a później odciskaliśmy białe ślady na zielonej kartce.

Do odbitych białych rączek domalowaliśmy dzioby, łapy, skrzydła tak, by powstały kurki.

Później pomalowaliśmy rączki zieloną farbą i odbiliśmy na kartce papieru cztery ślady.

Tym razem odbicie rączek zamieniły się w słonie… cztery wesołe, zielone słonie, każdy z kokardką na ogonie, hej! cztery słonie… z jednej z ulubionych piosenek Jasia.

Jaś jest naprawdę bardzo dumny ze swoich dzieł :-)

 

    2 komentarze

  1. kasia pisze:

    świetny pomysł z tymi rączkowymi zwierzakami;) musimy też to kiedyś spróbować, ale zapewne zamiast kartki Kuba i Zuzia wybiorą ściany, podłogi i meble..

  2. alakoala pisze:

    To koniecznie umieśćcie później tutaj swoje dzieła :) Wpisując komentarz można dodać zdjęcie :) A nic się nie martw o porządek… Choć pierwsze kontakty z farbą są trudne :) Jaś już trochę się przyzwyczaił i już wie co się robi z farbą… :) Na początek można używać łatwo spieralnych farb do malowania palcami :)

Dodaj swój komentarz