sty
28
2014

Budowanie na deser






Gdy wyciągnęłam chrupki kukurydziane, przypomniało mi się, że po ich zmoczeniu śmiesznie się do siebie kleją…

Połamałam więc chrupki  na różnej  długości kawałki, nalałam trochę  wody źródlanej do miseczki i przygotowałam kuchenny pędzelek. Pokazałam Jasiowi jak moczyć pędzel w wodzie, malować nim chrupki i sklejać je ze sobą. Zbudowaliśmy tak kilka konstrukcji i chociaż niektóre z nich zniknęły (a raczej zostały zjedzone przez głównego budowniczego) zanim zostały ukończone to dobrze się przy  tym bawiliśmy.

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Dodaj swój komentarz